Trasę tą rozbiłem na dwie części ponieważ brakło nam czasu na pokonanie całej długości po ciężkim terenie.
CZĘŚĆ PIERWSZA
Swoją wycieczkę zaczynamy z Binkowa. Kierujemy się na MYSZAKI. To tutaj, wydaje nam się, ma początek jedna z nitek zasilających RAKÓWKĘ.
Przejeżdżamy ulicami: Stanisława Staszica, Czyżewskiego, Alberta Chmielowskiego, Olsztyńską.
Mijamy Działki Ogrodowe i docieramy do miejsca budowy Wschodniej Obwodnicy Bełchatowa.
Okazuje się że kanał, który tu płynie i zasila RAKÓWKĘ wysechł. Lecimy więc dalej.
Za obwodnicą mijamy LEONÓW i kawałek dalej docieramy do miejscowości MYSZAKI. Tutaj na wysokości Kapliczki skręcamy w lewo. To kierunek na DOBRZELÓW. Mamy przed sobą 2 KM drogi.
W DOBRZELOWIE na wysokości Szkoły Podstawowej po lewo i dużego Stawu po przeciwnej stronie, skręcamy w prawo, aby przeciąć drogę Wojewódzką 476.
Teraz kierujemy się na HELENÓW. Przejeżdżamy mostem nad Zachodnią Obwodnicą i postanawiamy skręcić za nią w lewo.
Jedziemy prosto wzdłuż obwodnicy i docieramy do kolejnego wiaduktu. To przejazd do m. PARASOLKA, DOBRZELÓW.
Ale my skręcamy w prawo aby po 2,5 KM drogi dojechać do BUKOWIA GÓRNEGO. Prowadzi nas ona przez las.
Widać piękną złotą Jesień
Ścieżka jest tutaj tak kolorowa i ładna, że co kawałek robimy sobie postoje.
Przed samym BUKOWIEM znajdujemy polanę a na niej....
Docieramy do BUKOWIA GÓRNEGO i skręcamy w lewo.
W połowie drogi pomiędzy BUKOWIEM a RASAMI odbijamy w lewą odnogę drogi. To tutaj ma swoje źródło kolejna nitka zasilająca RAKÓWKĘ. Okazuje się, że też jest wyschnięta.
Teraz kierujemy się przez RASY do NOWEJ WSI. Przecinamy drogę Wojewódzką 485 i w NOWEJ WSI na rozwidleniu skręcamy w lewo. Po 1400 metrach na kolejnym rozwidleniu jedziemy w prawo na APOLINÓW.
Za miejscowością APOLINÓW skręcamy w prawo. Dojeżdżamy do skraju lasu po prawej stronie. Tu rzekomo jest początek naszej rzeki. Niestety wody nie ma.
Wracamy przez APOLINÓW do miejscowości MARIANKA. Dalej wzdłuż koryta RAKÓWKI jedziemy prosto, aż do końca drogi.
Skręcamy tutaj w prawo i przez mostek nad naszą rzeką kierujemy się na JÓZEFÓW.
W tym miejscu jeszcze wody nie ma. Jedziemy dalej. W JÓZEFOWIE skręcamy w lewo i kawałek dalej znowu w lewo. Dojeżdżamy do m. ŁAWY i na skrzyżowaniu uciekamy w lewo. Jesteśmy teraz pod wiaduktem obwodnicy. Dopiero w tym miejscu, w korycie pojawia się woda.
Teraz kierujemy się przez ZAWADY i ul. Pabianicką do miejsca gdzie rzeka RAKÓWKA wpada do BEŁCHATOWA. Zatrzymujemy się chwilowo na moście przy ulicy Włókniarzy.
Od tego momentu jedziemy brzegiem rzeki.
Po krótkim spotkaniu z miejscowymi kaczkami postanawiamy coś zjeść. Mamy za sobą już jakieś 30 KM. Odwiedzamy lokalną Restaurację Śródmiejską. Polecamy. Smacznie i tanio.
Po obiedzie wracamy na ulicę Mielczarskiego i kontynuujemy wycieczkę dalej.
Parkiem Olszewskich mijamy mały drewniany mostek i dojeżdżamy do mostu na ul. Witolda Pileckiego.
Dalej ul. Nadrzeczną przejeżdżamy obok Lidla i Rynku.
Przejeżdżamy przez mały mostek i zbliżamy się powoli do Osiedla Słonecznego.
I przecinamy ulicę Armii Krajowej. Jadąc dalej przejeżdżamy pod wysokim wiaduktem kolejowym.
Od wiaduktu ulicą Przemysłową docieramy do ul. Wojska Polskiego i skręcamy w lewo.
Po 2,5 KM na wysokości PORĘB wjeżdżamy w las.
Drogą leśną przejeżdżamy pod linią wysokiego napięcia i docieramy do miejscowości KSIĘŻY MŁYN.
A w tym miejscu skręcamy w lewo aby znowu zbliżyć się do koryta RAKÓWKI.
Dalej znowu lasem na MORGI RZĄSAWSKIE. Tutaj też podjeżdżamy bliżej koryta rzeki.
Kolejny etap wycieczki wzdłuż rzeki RAKÓWKI zaczęliśmy po małej przerwie. Spadł śnieg i stworzył świetny klimat.
Wystartowaliśmy z Binkowa pokonując drogę w kierunku Bełchatowskiej Kopalni.
Na wysokości PORĘB mały postój.
Docelowo jedziemy na mostek nad RAKÓWKĄ w miejscowości RZĄSAWA.
I tak naprawdę z tego miejsca startujemy. Na nim zakończyliśmy pierwszą wyprawę. Jedziemy kawałek prosto i skręcamy w prawo do ośrodka wypoczynkowego WAWRZKOWIZNA.
Mijamy kilkanaście zabudowań i za nimi skręcamy w prawo w las. Trzymamy się lewej strony aż dojeżdżamy do rozwidlenie dróg w lesie. Wybieramy drogę w prawo chcąc zbliżyć się do koryta rzeki.
Po 500 metrach dojeżdżamy do chyba najpiękniejszego miejsca. Tego szukaliśmy.
Jedziemy dalej do następnego zakola koryta rzeki. Droga leśna sama nas prowadzi w to miejsce. Trzymamy się prawej strony.
Na wysokości Linii Wysokiego Napięcia mamy małe skrzyżowanie dróg leśnych. Wybieramy kierunek w prawo.
Docieramy do miejsca gdzie jest betonowy kanał wodny. Chcieliśmy go pokonać przejeżdżając po lodzie ale nie udało się. Lód jest zbyt cienki aby wytrzymać nasz ciężar. Zawracamy. Obok tego uroczego miejsca są drzewa z pamiątką po miejscowych Bobrach.
Wracając dojeżdżamy do miejsca wspomnianego skrzyżowania. Teraz znowu skręcamy w prawo i dalej łukiem drogi w lewo. To kierunek na WAWRZKOWIZNĘ. Po drodze mijamy małą oczyszczalnię ścieków. Kawałek dalej Ośrodek Wypoczynkowy i jego piękne domki letniskowe.
W miejscowym ośrodku jest zagroda z kucami i kozami oraz mała stajnia z końmi.
Zbiorniki wodne pokryte lodem, ale nie mała rzeczka pomiędzy nimi.
Postanawiamy wracać do domu w kierunku Bełchatowa. Jest zimno powoli robi się ciemno. Szkoda tylko, że nie było przejazdu pomiędzy RAKÓWKĄ a WAWRZKOWIZNĄ. Będzie za to Trzecia część wyprawy wzdłuż koryta tej wyjątkowej rzeki.
Ośrodek jest zamknięty. Nie widać żywej duszy :)
Ale furtka była otwarta ....
Od tego miejsca do domu mamy 8,5 KM. To była świetna wycieczka.
Pozostał nam jeszcze mały kawałek do zwiedzenia o długości 2 KM.
Ale będzie to tematem 3 części KORYTEM RZEKI RAKÓWKI.......
CDN.
CZEŚĆ TRZECIA
To był koniec lutego. Przed samą przeprowadzką do miasta Łodzi postanowiłem pokonać ostatni etap koryta RAKÓWKI.
Startuję z Binkowa. Ulicą Armii Krajowej pokonuję dwa ronda i skręcam w lewo przed sklepem LIDL.
Teraz 3 KM prosto ul. Wojska Polskiego. Droga prowadzi mnie pod wiaduktem kolejowym, dalej obok cmentarza, przez skrzyżowanie ze światłami i docieram do PORĘB.
Tutaj na skrzyżowaniu dróg skręcam w prawo. Droga rowerowa prowadzi dalej prosto, ale ja kieruję się w stronę KURNOSA.
Pod 1700 metrach przejeżdżam przez OLEŚNIK. Po kolejnych 1500 metrach jest wiadukt kolejowy pod drogą.
Mam przed sobą dwie miejscowości o nazwie KURNOS.
Na rozwidleniu dróg uciekam w lewo kierując się na KURNOS DRUGI.
Dojeżdżam do skrzyżowania i skręcam teraz w lewo.
Od tego miejsca pokonuję 2 KM asfaltem i po 7 minutach 😀 skręcam w drogę leśną przed samą kopalnią piachu. Wjeżdżam w las. Do koryta RAKÓWKI a obok WIDAWKI mam 1 KM i przejazd przez tory.
Docieram do ciekawego miejsca. Obok RAKÓWKI w tym miejscu są stare zniszczone budynki, częściowo spalone. Na mapie to miejsce nosi nazwę WYR / KUŹNICA KASZEWSKA.
Z Mazur przenieśliśmy się do KRYNICY MORSKIEJ . Oto kilka ciekawostek o Krynicy Morskiej – niewielkim, lecz niezwykle malowniczym kącie nad Bałtykiem : Historia i położenie Położona na Mierzei Wiślanej , między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym , Krynica Morska to najbliższy Warszawie nadmorski kurort (ok. 340 km). Po raz pierwszy wspominana była już w XV w. jako osada rybacka , prawa miejskie uzyskała dopiero w 1990–91 roku. Po II wojnie światowej nazywana była Łysicą (polski odpowiednik niemieckiego Kahlberg ), a ostateczną nazwę – “Krynica Morska” – przyjęto w 1958 roku. Przyroda i krajobraz Całe miasto leży w granicach Parku Krajobrazowego Mierzei Wiślanej , otoczone lasami sosnowymi . Na terenie parku znajduje się najwyższa stała wydma w Europie – Wielbłądzi Garb, osiągająca wysokość ok. 49 m n.p.m., z panoramą na Bałtyk i Zalew Wiślany . Rezerwat przyrodniczy Kąty Rybackie w okolicy kryje największą kolonię kormoranów w Polsce (ok. 6500 par ...
Będąc w Krynicy Morskiej zrobiłem z żonką jeszcze jedną trasę. Tym razem celem była Granica Państwa i miejscowość PIASKI . Ciekawostki o Piaskach ( Nowa Karczma ) 1. Geograficzna egzotyka – "koniec Polski" Piaski leżą na samym końcu Mierzei Wiślanej, to najbardziej wysunięta na wschód polska plaża nad Bałtykiem. To zarazem zewnętrzna granica Unii Europejskiej i NATO. 2. Spokój, natura i dziewicze krajobrazy Piaski są oazą ciszy z dala od tłumu – idealne dla tych, którzy chcą odpocząć na pustych, szerokich plażach. Charakterystyczna miejscowość otoczona lasami, morzem i Zalewem Wiślanym. W pobliżu znajduje się plaża naturystów. 3. Historia i zmiany nazwy Dawniej znana jako Nowa Karczma – nazwa pochodzi od średniowiecznej karczmy założonej za przywilejem komtura krzyżackiego z 1429 r. Znajdowała się na ruchomych wydmach, które kilka razy zasypywały zabudowania; ostatnia migracja osady miała miejsce w 1825 r. Po II wojnie światowej zmieniono nazwę z n...
Cisza, która leczy – mój dzień w Uchańce Są takie miejsca na mapie Polski, które zdają się istnieć poza czasem. Gdzieś pomiędzy Chełmem a Włodawą, zaledwie rzut beretem od granicy z Ukrainą, leży Uchańka – mała wieś, której nazwa może dla wielu brzmieć jak literówka, ale dla mnie już zawsze będzie kojarzyć się z wewnętrznym spokojem. Nie znajdziesz tu tłumów turystów, kawiarni ani sklepików. I właśnie dlatego tu przyjechałem. Spędzałem tutaj każde wakacje jako mały chłopiec. To tutaj mieszkali moi dziadkowie pod numerem 85. Dom przy samym Kopcu Kościuszki. Jaka jest historia tej małej wioski? 📜 Krótka historia Bitwa pod Uchańką (Dubienką) – 18 lipca 1792 Tadeusz Kościuszko dowodził wojskami koronnej armii, walcząc tu z rosyjskimi oddziałami gen. Kachowskiego w obronie Konstytucji 3 maja. Bitwa zakończyła się odwróceniem sił polskich po ciężkich walkach – Polacy stracili około 900 żołnierzy Kopiec Kościuszki – pomnik pamięci Pierwszy kopiec został usypany w 1...
Komentarze
Prześlij komentarz